Moja propozycja na płytę tygodnia : Nico Guarnori - Mia Unica Collina z roku 1987
To propozycja dla tych, którzy cenią melodyjny włoski pop lat 80. z nutą nostalgii i klimatem, który bardziej skłania do słuchania niż do parkietu. Subtelne aranżacje, emocjonalne melodie i charakterystyczny, południowy nastrój tworzą album, do którego naprawdę warto wrócić.
Odsłona płyty - to bardziej refleksyjna, momentami wręcz intymna odsłona włoskiej sceny lat 80., pokazująca jej mniej oczywiste oblicze.
Jeśli lubicie odkrywać mniej znane perełki - ta płyta zdecydowanie jest dla Was.
To propozycja dla tych, którzy cenią melodyjny włoski pop lat 80. z nutą nostalgii i klimatem, który bardziej skłania do słuchania niż do parkietu. Subtelne aranżacje, emocjonalne melodie i charakterystyczny, południowy nastrój tworzą album, do którego naprawdę warto wrócić.
Odsłona płyty - to bardziej refleksyjna, momentami wręcz intymna odsłona włoskiej sceny lat 80., pokazująca jej mniej oczywiste oblicze.
Jeśli lubicie odkrywać mniej znane perełki - ta płyta zdecydowanie jest dla Was.


